Logowanie

Sztywniak w krawacie w kwiaty - o spójności słów kilka

13 Maja 2014

Byłam ostatnio z wizytą u drogiego prawnika. Pani sekretarka posadziła mnie w eleganckiej sali ale bez zbędnego przepychu. Mimo przyjaznego wnętrza, samotne oczekiwanie w dużym pokoju konferencyjnej miało w sobie pewne napięcie, jak to zwykle bywa gdy czekamy na kogoś ważnego, kogo mamy zobaczyć po raz pierwszy.

Pan mecenas zjawił się w lnianym garniturze i kwiecistym krawacie. Gdy ujrzałam go w tym lekkim komplecie, od razu mój niepokój zmalał, bo wiedziałam, że mam przed sobą sympatycznego mężczyzne, który nie stwarza sztucznego dystansu. Jak się okazało, moje założenia sformułowane w sekundę nie były trafione. Pan mecenas powitał mnie zbyt silnym uściskiem dłoni ze spiętą i surową twarzą. Rozmowa przeprowadzona była szybko i profesjonalnie ale wszelkie próby zażartowania z mojej strony kończyły paskudnym grymasem na twarzy mojego słuchacza. Prawnik zwracał się do mnie językiem wysoce specjalistycznym, mimo iż nie wiedział, że mam wykształcenie prawnicze. Kontakt osobisty, zarówno swoim słowem jak i gestem, ograniczył do minimum. Jednym słowem, zachowywał się jak w mniemaniu ogółu typowy prawnik

Adwokat, do którego się wybrałam, zachowywał się jak archetypowy mędrzec ale wyglądał jak archetypowy towarzysz. Pomimo, że archetypy te osobno są oczywiście tam samo wartościowe i atrakcyjne, pomieszane prowadzą do dyskomfortu odbiorcy. Brak spójności w zachowaniu i wyglądzie sprawił, że wychodząc z kancelarii nie wiedziałam co mam sądzić o nowo poznanym człowieku. Wydał mi się dziwny. I nie chodzi wcale o to, że w sposób szczególny obserwowałam jego osobę. Archetypy prowadzą do skrótów myślowych, które pozwalają bez głębszej analizy wyrabiać sobie zdanie na jakiś temat. Tworzą nasze pierwsze wrażenie.

Aby zachować taką spójność, czyli nie zaserwować swojemu klientowi dysonansu poznawczego, musimy jednak najpierw wiedzieć co się składa na naszą tożsamość. Warto wykorzystać tu narzędzie archetypów marek, które pomaga włożyć się w pewien szablon, po to jedynie aby uporządkować myśli. A czy Ty właściwie wiesz, jaki jest Twój archetyp?

  • Podziel się: